kategorie:

wszystkie (575) krzyżyki (375) zabawy (305) mix technik (92) kartki (41) ogólnie (39) hardanger (33) szyte (20) makrama (4)

niedziela, 29 stycznia 2017

Fraktal - Temperaturowo (1.) - Walka z UFO-kami (2.)

czyli kolorowo będzie, ale według pewnego klucza - zgodnego (z grubsza) z temperaturami za moim oknem.

Musiałam to jakoś rozplanować i postanowiłam, że spośród wszystkich 8700 krzyżyków, jakie muszę wykonać w tym projekcie, kolory najchłodniejsze (niebieskie i granatowe) wyszyję gdy na dworze będą największe mrozy, czyli w styczniu. I rzeczywiście, styczniowa pogoda pięknie współpracowała z moim zamysłem i przez kilka dni na termometrze widniało nawet -15 stopni Celsjusza. Akurat tych niebieskości i granatów było tu malutko: 


(za mną 1 godzina pracy i użytych 13 kolorów muliny)


Dziewczyny z KTM zaproponowały tę temperaturową zabawę, a ja ochoczo się do niej przyłączyłam. Zawsze to większa szansa na realizację postanowienia o dokończeniu UFO-ków. Można by tu przytoczyć przysłowie o dwóch pieczeniach i jednym ogniu ;)




Do wyzwania startuję z haftem zaczętym kiedyś tam, można o tym poczytać tutaj i tutaj. Do zrobienia mam całkiem sporo malutkich krzyżyków, nićmi w 83 kolorach. Mam nadzieję, że się nie poddam. 

***


Pozdrawiam wszystkich i dziękuję, że jesteście i zawsze z miłym słowem.

Buziaki!
:)



czwartek, 26 stycznia 2017

Miś Fizzy z lunetą

i czapce w gwiazdki. Pozuje na maga, czarnoksiężnika a przynajmniej znawcę gwiezdnych konstelacji:


materiał kanwa 14 ct. biała
nici mulina Ariadna
czas 9,5 godz.
rozmiar 62 x 52 krzyżyków




I taka plamka bez wyrazu:




Mój Fiziek ma misję - wywołać uśmiech na buzi jakiegoś chorowitka. Mam nadzieję, że mu się to uda.
A poza tym wysyłam go do Anii - banerek jest też z prawej strony bloga:




***
Aniołki z poprzedniego wpisu kłaniają się uniżenie, dziękując za miłe słowa.
:)



wtorek, 24 stycznia 2017

Aniołki masosolne

wykonane w całości przez Oliwkę (6 lat). Najpierw wyrobiła ciasto i rozwałkowała je, używając foremek do ciastek wycięła serduszka (na tułów) i księżyce (na skrzydełka). Następnie uformowała kule (na głowę) oraz wałeczki (na rączki) a resztki ciasta przecisnęła przez maszynkę do mięsa (na włosy). Wszystkie elementy połączyła ze sobą i ulepki trafiły do piekarnika (tym zajęła się osoba dorosła). Na koniec farbkami pomalowała figurki zgodnie z zasadą "co mi w duszy gra": 




Niektórzy się śmieją, że to chyba Kulfon i Monika ;)




Na polekcyjnych zajęciach świetlicowych swoją anielską wersję robiła nauczycielka, a dzieci podpatrując ją i zapamiętując kolejne kroki, tworzyły swoje Aniołki. Opis wykonania podałam tak, jak przekazała mi to Oliwka.


Buziaczki!
:)



sobota, 21 stycznia 2017

Tulipanki czerwone

wyszyłam z myślą o kartce:


materiał kanwa biała 23ct.
nici mulina Ariadna
czas 6,5 godz.
rozmiar 53x52 krzyżyków


Po postawieniu planowych krzyżyków:




Uznałam, że nie chcę backstitchów, lubię backstitche i lubię również te takie"dziwne" niedokończone. Ale w tym hafcie uznałam, że bez kreseczek jest delikatniej a tulipanki są bardziej  naturalne i z gatunku tych "postrzępionych". Jak postanowiłam tak zrobiłam. Dorobiłam tylko w prawym dolny rogu kilka zielonych krzyżyków by listek był listkiem. 
Zmieniłam również kolorystykę, dobrałam sobie nitki według własnego uznania, zmniejszając ich ilość do czterech odcieni czerwieni i jednego - zieleni. Długo się wyszywało, przez co ten wzór na kartkę jest nieekonomiczny. Dużo było moich koniecznych zmian, ale dzięki temu efekt mi się podoba i ostatecznie jestem zadowolona.



Schemat haftu stworzyła Elcja i zorganizowała z nim zabawę SAL-ową:






Dziękuję za przemiłe komentarze pod ostatnim postem.
Pozdrowienia przesyłam!
:)



czwartek, 19 stycznia 2017

Wygrana w Szufladkach

za zrobienie tych Reniferków. Oto zwycięski banerek dla dzieciaków:




A oto nagroda rzeczowa - zestaw artykułów plastycznych:




oraz cudeńka rękodzielnicze wykonane przez zdolną Manitę (zajrzyjcie na Jej blog):




Maluchy skakały pod sufit ciesząc się z wygranej i już planują co zrobią następnym razem.

Dziękujemy!
:)



wtorek, 17 stycznia 2017

Zakładka z ptaszkiem en face

wśród wirujących płatków śniegu:


materiał len naturalny 23 ct.
nici mulina Ariadna
czas 1,5 godz.
rozmiar 26 x 44 krzyżyków




Zdjęcie zrobione zanim z kawałka szmatki powstała zakładka:




Jest czerwony i jest zima, więc Ptaszor frunie do Adrianny - banerek jest też z prawej strony bloga:




A tak wyglądają dwa ptaszki razem:




 Pozdrawiam!
:)



niedziela, 15 stycznia 2017

Zakładka z aniołkiem

w dość oszczędnym stylu, bez ozdóbek:


materiał len naturalny 23ct.
nici mulina Ariadna
czas 2 godz.
rozmiar 41x24 + 30x5 krzyżyków


Tu Rafaelek (bo przypomina mi te znane aniołki) na zbliżeniu:




I jeszcze uwieczniony na tamborku:





U nas zaczynają się ferie zimowe i śniegu coraz więcej. 
Pozdrawiam zatem zimowo!
:)



środa, 11 stycznia 2017

Zakładka z kluczem wiolinowym

dla miłośniczki muzyki:



materiał len naturalny 23ct.
nici mulina Ariadna
czas 0,5 godz.
rozmiar 11x31 + 17x5 krzyżyków


Zdjęcia w trakcie pracy nie będzie, nie zdążyłam go zrobić. To była ekspresowa realizacja.


Dziękuję za wszystkie wizyty i komentarze. Pozdrawiam Was cieplutko!
:)



niedziela, 8 stycznia 2017

Zestaw "Parisian chic"

dostałam od firmy Coricamo:




Dziękuję! 


Zainteresowanych zakupem odsyłam do sklepu internetowego - można tam kupić właśnie ten zestaw i inne z tej serii, oraz wiele więcej.


Pozdrawiam i życzę słonecznego dnia.
:)



piątek, 6 stycznia 2017

Myszka z książką

to również praca mojej Mamy:


materiał kanwa 16 ct. biała
nici mulina Ariadna
czas ... godz.
rozmiar 62 x 57 krzyżyków



I jeszcze Myszka na tamborku:




Muszę poszukać dla Mamy jakiś kolejny wzorek, który w Kołderkowie na pewno się przyda.

***

Reniferki dziękują za słowa uznania a ja razem z nimi!
:)



czwartek, 5 stycznia 2017

Reniferki nachoinkowe

ozdabiane przez dzieciaki. Zabawy miały co niemiara przy ozdabianiu Antoś (3 l.) wybierał czerwone lentilki i robił noski, a Oliwka (6 l.) malowała czekoladowe uśmiechy i poroże:




Tylko kilka gotowych ciasteczek się zachowało (te powieszone), do reszty dorwał się Antoś i poobgryzał wszystkie lentilki ;)


Pieczenie i gotowanie to ulubione zajęcia Oliwki, choć i Antoś wykazuje zainteresowanie i chce by podnosić pokrywki garnków, bo musi zobaczyć co jest w środku. Tu zdjęcie z pieczenia i dekorowania duszków, motylków, ciastków - poczęstunek dla Mikołaja 6 grudnia:




Reniferki posyłam na Bombkowe wyzwanie:




Pozdrawiam spod śniegowej pierzynki i dziękuję za miłe komentarze pod ostatnim wpisem.
Buziaki!
:)



środa, 4 stycznia 2017

Madame Lato, Fraktal i Gerbery - Walka z UFO-kami (1.)

czyli udokumentowane moje zmagania z trzema haftami, które mam w fazie "na tamborku":

- od półtora roku (maj 2015) - "Madame Lato". Tu mnie od pracy wstrzymywały nici, te według legendy jakoś mi nie pasowały i sama kombinowałam różne wersje. Mniej więcej co dwa miesiące wyciągałam kanwę i stawiałam kilka krzyżyków, po czym je wypruwałam. Problemem okazało się też to, że ten schemat nie tworzy ścisłej serii z resztą Dam i muszę trochę pozmieniać kształt ust, owal twarzy i długość szyi. U mnie nie będzie też backstitchów ani innych koralików. Cztery Pory roku będą wisieć obok siebie, więc zmiany są konieczne, by wszystkie tworzyły zgraną całość. Haft aktualnie wygląda tak:




- od długiego czasu (wrzesień 2013) - "Fraktal". Wprawdzie mogłam go zagospodarować w takim niepełnym wymiarze i też by było dobrze. Ale od początku miał być dłuższy i już wtedy miałam myśli, by jednak go dokończyć. Do zrobienia zostało  jeszcze 58%, czyli 8700 krzyżyków. Na takim etapie go porzuciłam:




- i jeszcze dłuższego czasu (wrzesień 2007) - "Gerbery". Tu po raz ostatni pisałam o postępach w Kwiatach. Hmm... a obiecywałam, że nie odłożę tego haftu na zbyt długo... Obiecanki cacanki ;) Co prawda od tej poprzedniej prezentacji dwukrotnie wyciągałam haft i trochę przy nim podłubałam. Stan na dzisiaj:




Myślę, że skupię się na tych trzech starych haftach i będę się cieszyć jeśli uda mi się je ukończyć. Gdyby jakimś cudem stało się to wcześniej niż przewiduje ustawa (tu organizatorka zabawy), z pewnością zajmę się innymi mniejszymi hafcikami, które też czekają na moje zmiłowanie.

Tym wpisem dołączam do hafciarskiej zabawy u Katarzyny - banerek jest też z prawej strony bloga:




I aż mi się zachciało już chwycić za igłę - motywacja już działa!
:)



wtorek, 3 stycznia 2017

Pocieszajka od Adrianny

dotarła do mnie i bardzo mnie ucieszyła. Spodziewałam się raczej jednej pary kolczyków - tak wywnioskowałam z regulaminu zabawy - a dostałam aż tyle śliczności:




Adrianno, pięknie Ci dziękuję.

***

Serdeczności wszystkim posyłam i podziękowania za pochwały dla haftu mojej Mamy.
:)



poniedziałek, 2 stycznia 2017

Myszka z listem

którą wyszyła moja Mama dla chorych dzieci  z akcji "Kołderki za jeden uśmiech". Zobaczcie jaka jest śliczniutka:


materiał kanwa 16 ct. biała
nici mulina Ariadna
czas ... godz.
rozmiar 83 x 58 krzyżyków


W trakcie wyszywania Myszka wyglądała tak:




Posyłam śnieżne pozdrowionka, bo u mnie właśnie zaczął sypać śnieg. A że jest mroźnie to jest szansa, że biały puch trochę poleży.

Papatki!
:)



niedziela, 1 stycznia 2017

Pozdrawiam noworocznie

i wszystkim Wam życzę,  aby Nowy 2017 Rok był łaskawy
i obdarowywał Was szczęściem każdego dnia!
:)




***

Jeśli chodzi o moje hafciarskie plany - nie posiadam. Pójdę na żywioł i będę wyszywać to, co mi akurat wpadnie w oko. Może zapiszę się jeszcze do jakiejś zabawy blogowej (póki co, biorę udział w dwóch), może podejmę jakieś wyzwanie rękodzielnicze (jeśli temat mnie zainteresuje). Będę zadowolona, gdy wykończę coś z tego, co rozpoczęłam kiedyś dawno temu.

Do następnego razu.
:)